Moda na bycie fit - przekleństwo amatorów czy zielone światło dla propagowania dobrych nawyków?

Moda na bycie fit - przekleństwo amatorów czy zielone światło dla propagowania dobrych nawyków?

W dobie internetu każdego dnia mimowolnie docierają do nas kolorowe obrazki ludzi o imponującej sylwetce z telewizyjnym uśmiechem. Większość z nas patrzy na te ikony z zazdrością. Razem z modą na bycie fit, przywędrowały do kraju nad Wisłą motywujące słowa zachodnich celebrytów: możesz wszystko, czego zapragniesz. Polacy, co potwierdzają statystyki, coraz chętniej korzystają z siłowni, których z roku na rok przybywa, zaludniają parki, po których wieczorami biegają oraz propagują swój zdrowy styl na portalach społecznościowych. Sama aplikacja Instagram to ponad 43 miliony znaczników #fit. Branża sportowa kwitnie, kobiety uczęszczają na coraz to ciekawsze zajęcia fitness, a numery startowe dla maratończyków kończą się po kilku dniach.

Obserwacje pozostają jednak w sprzeczności z wynikami badań Eurobaromatru na temat sportu w Uni Europejskiej. Niski poziom aktywności fizycznej, to jedyne 8% osób uprawiających sport regularnie i aż 42% nigdy nie podejmujący aktywności.

Co tak na prawdę kryje się za modą bycia fit i w którą stronę podążają standardy? Czy wysportowana sylwetka i bio odżywianie to tylko i wyłącznie chwilowy trend czy sposób na przetrwanie bez zieleni pośród zanieczyszczeń środowiska? O tym poniżej.

Do tematu zdrowego życia należy podejść z rozwagą. Poprzez zdrowie, zgodnie ze Światową Organizacją Zdrowia, rozumie się dobrostan psychofizyczny. Definicja pozostawia duże możliwości interpretacji, ponieważ dla każdego z nas może mieć to inne znaczenie. Nie chodzi przecież o to, by pół życia stosować katorżniczą dietę i nieustannie zabraniać sobie zjedzenia ciastka z kremem, by mieć idealnie płaski brzuch, ponieważ samopoczucie psychiczne na ciągłym 'głodzie' będzie zwyczajnie nadwyrężone. Nie powinno też folgować sobie na tyle, by przestać dbać o ciało. Należy znaleźć złoty środek tak, by móc normalnie, fajnie żyć, i wdrożyć w codzienność zachowania, które staną się nawykami. Zdrowy styl życia nie może być mozolną pracą, bo takiej nikt nie chce wykonywać. Jesteśmy tylko ludźmi i nawet osoby z silną wolą i zaciętym charakterem często na chwilę odpuszczą, kiedy osiągną swój własny Mont Everest.

Wraz z dostępnością do wiedzy, choćby tej internetowej, ludzie coraz lepiej rozumieją, że to ruch, a nie jego brak jest dla człowieka naturalny. Nawet minimalna aktywność fizyczna ma odzwierciedlenie w stanie zdrowia i korzystnie wpływa na większość układów. Już po 40 minutach organizm zaczyna spalać tłuszcz, a wystarczy tylko 20 min sportu, by wprowadzić organizm w tryb podwyższonej aktywności.

Obok ruchu, by wieść fit żywot należy pamiętać o zdrowym odżywianiu. Złotą radą jest spożywanie wszystkich składników pokarmowych, gdyż tylko taka dieta w pełni zaspokaja zapotrzebowanie organizmu na poszczególne elementy.

Jak zaplanować swoją aktywność tak, by nie była naszym przekleństwem? Przede wszystkim należy pamiętać, że dla zachowania dobrego samopoczucia najistotniejsza jest częstotliwość. Masz ulubioną dyscyplinę? Trenuj kilka razy w tygodniu, a w pozostałe dni wyjdź na długi spacer. Czujesz awersję do sportu? Po zakupy pojedź rowerem, nie samochodem, a powolne niedzielne spacery zamień na marszobieg. Zawsze możesz wspomóc się kijkami do Nordic Walking, tylko pamiętaj o poprawnej technice (więcej możesz przeczytać w artykule Zasady i technika Nordic Walking). A może raz w tygodniu spotykasz się na kawie ze znajomymi? Zawsze możecie zamienić kawę na balkonie na wyjście na squasha, albo mecz siatkówki. Staraj się tak często, jak tylko pozwala Ci zaplecze finansowe i czas, spędzać aktywne weekendy. Wyjście na basen, spływ kajakowy, wycieczka w góry.

 

 

*"Badanie Eurobarometru zostało przeprowadzone dla Komisji Europejskiej przez sieć TNS Opinion & Social w 28 państwach członkowskich w okresie od 23 listopada do 2 grudnia 2013 r. W ankiecie wzięło udział prawie 28 tys. respondentów należących do różnych społeczności i grup społecznych."



Następny artykuł: Zespół bolesnego barku